Nadajemy do Was z wiejskiej chałupy

Cześć, tu Monika i Piotr, sercem wieśniacy, rolnicy, stolarze, WsiaMaciowi gospodarze oraz Jaś i Małgosia, WsiaMaciowe najfajniejsze na świecie nieco podstarzałe już dziatki, a wesołą gromadkę dopełniają dwa koty — Finka i Elmo.

Nadajemy do Was z wiejskiej chałupy… a właściwie z trzech (bo dwie dla Was, a jedna nasza). Jesteśmy ruinersami zakochanymi w wiejskich chatach Beskidu Niskiego. Jedni zbierają znaczki, a my… stare rudery, którym z czułością dajemy drugie życie.

Wykończeniówkę robiliśmy sami, we dwójkę, po nocach i najczęściej w niezbyt komfortowych warunkach termicznych. Z tego stawiania, czyszczenia, szlifowania, fugowania (położyliśmy kilometr fugi!), malowania, uszczelniania, tapetowania powstała nasza WsiaMać, która mówiąc nieskromnie zachwyca nas i Gości.

Zdarzyć się może, że zobaczycie nas zapatrzonych na belki stropowe albo głaszczących drzwi — nic nie poradzimy na prawdziwą miłość do tego miejsca. Mamy także niemały ogród, odchowany drzewostan, a do lasu latamy w piżamce po prawdziwki na jajeczniczkę.

Cenimy sobie święty spokój, ciszę, choć bardzo lubimy ludzi, długie wieczorne rozmowy, nie tolerujemy chamstwa, braku tolerancji i disco polo. Dbamy o naszych Gości, ale nie narzucamy się z naszą obecnością, jesteśmy obok.

Co u nas znajdziecie, a czego nie

Święty spokój i cisza
Długie wieczorne rozmowy
Dwa koty — Finka i Elmo
Ogród i las za progiem
Bez głośnych imprez
Bez disco polo

U nas nie będzie całonocnych imprez

Zapraszamy na spokojny wypoczynek na łonie natury — w chacie wynajętej tylko dla Was.